Przejdź do treści
Ciało

Usuwanie włosów z nosa bez ryzyka podrażnień i infekcji

Kobieta przy oknie przegląda nozdrze w małym lusterku i trzyma nożyczki z zaokrąglonymi końcówkami

Jak usunąć włosy z nosa bez podrażnień? Wystarczy skracać tylko te włoski, które wystają z nozdrzy, równo z ich krawędzią. Trymer albo nożyczki z zaokrąglonymi końcówkami robią to w minutę, bez kontaktu ostrzy ze śluzówką. Włoski rosnące głębiej zostają na miejscu, bo filtrują wdychane powietrze.

Najbezpieczniej jest skracać tylko włoski wystające z nozdrzy

Bezpieczne usuwanie włosów z nosa to skracanie włosków widocznych przy wejściu do nozdrzy, bez wyrywania i bez sięgania w głąb. Granicę wyznacza krawędź nozdrza: włoski przycinasz równo z nią, wyłącznie w przedsionku nosa. Wszystko, co rośnie dalej, zostaje na swoim miejscu.

Przygotowanie zajmuje minutę. Wydmuchaj nos, żeby włoski nie były sklejone, i stań przy mocnym świetle, najlepiej dziennym. Małe lusterko i lekko odchylona głowa pozwalają zajrzeć do nozdrza bez zgadywania.

Na szybko wystarczą nożyczki z zaokrąglonymi końcówkami. O bezpieczeństwie decydują tępe, zaokrąglone czubki ostrzy, które nie ukłują śluzówki przy nieostrożnym ruchu. Zwykłe nożyczki do paznokci się nie nadają, bo ich ostre szpice łatwo kaleczą wnętrze nosa.

Przycinanie nożyczkami wymaga jednak cierpliwości i pewnej ręki. Najwygodniejszym narzędziem jest trymer do nosa.

Jak używać trymera do nosa, żeby nie podrażnić śluzówki?

Kobieta w łazience wsuwa wąską końcówkę trymera płytko w wejście do nozdrza

Trymer wprowadzasz płytko, prowadzisz okrężnie i nie dociskasz do ścianek nozdrza. Jego głowica ma osłonę z otworami: włoski wpadają do środka i dopiero tam ścinają je obracające się nożyki. Dzięki temu ostrza nie mają bezpośredniego kontaktu ze skórą i śluzówką.

Ruchy wykonuje się w tej kolejności:

  • Włącz urządzenie, zanim zbliżysz je do nosa.
  • Wsuń końcówkę tylko w wejście do nozdrza, tam, gdzie widać włoski.
  • Prowadź głowicę powolnymi, okrężnymi ruchami, bez dociskania do ścianek.
  • Powtórz to samo w drugim nozdrzu.
  • Zdejmij głowicę, opłucz ją pod bieżącą wodą i zostaw do wyschnięcia.

Czy przy pierwszym użyciu łaskocze? Tak, i to zupełnie normalne. Pomaga prowadzenie głowicy lekko, bez dociskania jej do skóry nozdrza.

Przy wyborze modelu liczy się przede wszystkim konstrukcja głowicy:

  • Osłonięte ostrza – nożyki schowane pod metalową osłoną, przez część producentów nazywaną Protective Guard.
  • Dopasowana końcówka – wąska, zaokrąglona głowica mieści się w nozdrzu bez rozpychania.
  • Łatwe mycie – zdejmowana, wodoodporna głowica, którą płuczesz pod kranem i bez trudu dezynfekujesz.
  • Regulacja długości – nasadka zostawiająca kilka milimetrów włoska; to dodatek, nie konieczność.

Najprostszy trymer na baterię kosztuje kilkadziesiąt złotych. Droższe modele mają dodatkowo akumulator, podświetlenie i zestaw nasadek.

Czy można wyrywać włosy z nosa pęsetą albo woskiem?

Można, ale pęseta i wosk wyrywają włos razem z cebulką. Po każdym takim włosku zostaje mikrouraz, przez który łatwo o podrażnienie, wrastanie włosków i stan zapalny mieszka. W zamian efekt trwa dłużej: wyrwany włos odrasta po kilku tygodniach, przycięty po kilku dniach.

Jeśli już wosk, to wyłącznie specjalny zestaw do depilacji nosa woskiem, z woskiem twardym i krótkim aplikatorem. Wosk nakłada się tylko na włoski w przedsionku, nigdy głębiej, bo w nosie trafia na śluzówkę, a nie na skórę jak przy usuwaniu włosków z twarzy.

Czy po wosku włosy odrastają słabsze? Nie, wyrastają z tej samej cebulki, w tym samym kolorze i tej samej grubości. Wrażenie miękkości daje jedynie cienka końcówka świeżego włosa.

Do wnętrza nosa nie nadaje się też krem do depilacji. Jego składniki rozpuszczają włos, ale podrażniają śluzówkę i mogą wywołać obrzęk.

Po co są włosy w nosie?

Włosy w nosie pracują jak pierwszy filtr dróg oddechowych. Ich zadania wyglądają tak:

  • Filtr powietrza – zatrzymują kurz, pyłki i drobne zanieczyszczenia, zanim te trafią głębiej.
  • Nawilżanie powietrza – razem ze śluzówką pomagają nawilżać i ogrzewać wdychane powietrze.
  • Wibrysy – tak nazywa się grubsze włosy przedsionka, które wyłapują największe drobiny.

Skrócony włos wciąż spełnia swoją rolę, bo filtr działa także wtedy, gdy jest krótszy. Włosa wyrwanego z cebulką po prostu nie ma.

Włoski przy nozdrzach widać z bliska, w mocnym świetle i na zdjęciach z przedniej kamery. Ich skracanie to zwykły element pielęgnacji twarzy, tak jak regulacja brwi.

Czy usuwanie włosów z nosa jest bezpieczne?

Kobieta nakłada szpatułką krem rozjaśniający na końcówki włosków wystających z nozdrza

Tak, jeśli skracasz włoski wyłącznie w przedsionku nosa, czystym narzędziem i bez docisku. Ryzyko rośnie z każdym milimetrem w głąb i z każdą próbą wyrywania. Dalej błona śluzowa jest cienka, a drobne ranki łatwo się w niej zakażają.

Bezpieczny zabieg wyznaczają te granice:

  • Higiena – dezynfekcja narzędzi przed każdym użyciem, umyte dłonie i niedotykanie nosa palcami po zabiegu.
  • Częstotliwość – skracanie dopiero wtedy, gdy włoski znów wystają, zwykle po kilku dniach.

Do dezynfekcji ostrzy wystarczy wacik ze spirytusem albo chusteczka nasączona alkoholem. Codzienne poprawianie nie daje dłuższego efektu, za to drażni śluzówkę przy każdym kolejnym przejściu trymera.

Po czym poznać, że skóra ma dość? Zaczerwienienie i krostki przy wejściu do nozdrza, pieczenie albo tkliwość to sygnał do przerwy. Narzędzie odkładasz wtedy do czasu, aż skóra całkowicie się uspokoi.

Rozjaśnianie włosków to opcja dla tych, które nie chcą niczego usuwać. Sprawdza się przy pojedynczych, cienkich włoskach i wtedy, gdy chcesz zostawić filtr w całości. Przy gęstych, ciemnych włosach efekt bywa niewystarczający, więc lepiej wtedy sięgnąć po trymer.

Służy do tego preparat do rozjaśniania włosków na twarzy, złożony z kremu i aktywatora. Nakładasz go szpatułką wyłącznie na końcówki wystające na zewnątrz, bo nie może dotknąć śluzówki. Preparat zostaje na włoskach około 10 minut, potem zmywasz go letnią wodą. Dobę wcześniej zrób próbę uczuleniową, na przykład za uchem.

Laser i elektroliza dają trwały efekt, ale nie każdy gabinet je wykona

Najdłuższy efekt dają tylko metody gabinetowe. Elektroliza niszczy cebulkę włosa impulsem prądu, który podaje cienka sonda wprowadzona do mieszka. Depilacja laserowa robi to wiązką światła pochłanianą przez barwnik włosa.

Obie metody wymagają serii zabiegów, bo włos da się zniszczyć tylko w fazie wzrostu. Pojedyncza wizyta kosztuje zwykle od 100 do 300 zł, więc za całą serię płaci się setki złotych. Efekt nie zawsze jest dożywotni. Odrastanie włosów po depilacji laserowej zależy od koloru i gospodarki hormonalnej.

Część gabinetów w ogóle nie wykonuje lasera w obrębie nosa ze względu na delikatną śluzówkę. Zabieg obejmuje tylko wejście do nozdrzy. Decyzję o nim poprzedza konsultacja w gabinecie. Elektroliza działa niezależnie od koloru, więc radzi sobie też z jasnymi i siwymi włosami.

Seria zabiegów opłaca się przy gęstszych, ciemnych włosach i potrzebie długiego efektu. Przy kilku wystających włoskach trymer załatwia sprawę za ułamek tej ceny.