Para na pierwszej randce w kawiarni — kobieta i mężczyzna siedzą przy stoliku z kawą i rozmawiają, patrząc na siebie z uśmiechem

Pierwsza randka – jak zorganizować i się do niej przygotować?

Pierwsza randka rozstrzyga się na długo przed wieczorem — w sposobie zaproszenia, wyborze miejsca i nastawieniu mentalnym, które determinują odczuwaną chemię. Za jej powodzeniem lub porażką stoją konkretne mechanizmy psychologiczne: efekt halo, błędne przypisanie pobudzenia oraz głęboka asymetria w odczycie sygnałów między kobietami a mężczyznami.

Randka czy zwykłe spotkanie — po czym odróżnić jedno od drugiego?

Granica między randką a spotkaniem towarzyskim nie leży w miejscu ani godzinie — leży w intencji i sygnałach, jakie dają obie strony. Dwie osoby mogą siedzieć w tej samej kawiarni, pić tę samą kawę, a mimo to jedno z nich przeżywa randkę, drugie — koleżeński wypad. Różnicę tworzą trzy konkretne wskaźniki: sposób zaproszenia, kontekst miejsca i dbałość o wygląd.

Gdy zapraszający formułuje propozycję z konkretnym dniem, godziną i miejscem wybranym pod kątem atmosfery — to komunikat romantyczny. Gdy mówi „wpadnij kiedyś na kawę” bez precyzowania szczegółów — to inicjatywa koleżeńska.

Sygnały niewerbalne podczas spotkania rozstrzygają resztę: przedłużony kontakt wzrokowy, pochylanie się w stronę rozmówcy i nerwowe poprawianie włosów wskazują na różnicę między randką a spotkaniem, której nie da się sfabrykować. Z kolei trzymanie dystansu, sprawdzanie telefonu i mówienie o wspólnych znajomych jak o „ekipie” to język strefy przyjaciół.

Coraz więcej osób rezygnuje z aplikacji na rzecz naturalnego, „filmowego” zapoznania — trend znany jako meet cute eliminuje presję algorytmu i oddaje kontrolę przypadkowi. W takich sytuacjach granica między spotkaniem a randką bywa jeszcze bardziej rozmyta, dlatego umiejętność odczytywania intencji staje się kluczowa.

Jak zaproponować pierwszą randkę, żeby nie wylądować w strefie przyjaciół?

Sposób zaproszenia komunikuje intencję równie mocno jak sama treść wiadomości. Niejednoznaczne „może kiedyś się spotkamy” ląduje w strefie przyjaciół, bo przerzuca odpowiedzialność na drugą stronę i nie daje punktu zaczepienia. Konkretne „zapraszam cię w środę o 18:00 na kawę do Relaksu na Hożej” — nie pozostawia wątpliwości. Kluczem jest trójca: data, miejsce, forma. Gdy te trzy elementy pojawiają się w jednym zdaniu, zaproszenie zyskuje ciężar gatunkowy.

Bezpośrednie zaproszenie twarzą w twarz działa lepiej niż wiadomość tekstowa, bo pozwala odczytać reakcję w czasie rzeczywistym — uśmiech, zaskoczenie, wahanie. SMS sprawdza się wtedy, gdy relacja jest jeszcze świeża i obie strony potrzebują chwili na przemyślenie odpowiedzi. Niezależnie od kanału, kilka schematów wypowiedzi zwiększa skuteczność:

  • Kontekst + plan + termin: „Wspomniałaś, że lubisz włoską kuchnię — znam świetne miejsce na Mokotowie. Może w piątek o 19:00?”
  • Wspólne zainteresowanie jako pretekst: „W sobotę otwierają nową wystawę w Zachęcie — pójdziesz ze mną?”
  • Bezpośrednie i odważne: „Chcę cię lepiej poznać. Zapraszam na kolację — kiedy masz czas w tym tygodniu?”
  • Nawiązanie do rozmowy: „Rozmawianie z tobą przez telefon to za mało. Spotkajmy się w czwartek na żywo.”

Każdy z tych schematów zawiera jasną deklarację zainteresowania. Umiejętne zaproszenie dziewczyny na randkę wymaga pewności siebie, ale nie arogancji — chodzi o to, żeby druga osoba wiedziała, że to nie jest koleżeński wypad, lecz propozycja z romantycznym podtekstem.

Gdzie iść na pierwszą randkę — miejsca, które sprzyjają poznaniu, i takie, których lepiej unikać

Idealne miejsce na pierwszą randkę spełnia jeden warunek nadrzędny — umożliwia swobodną rozmowę. Reszta to kontekst: atmosfera, neutralność terenu, możliwość wyjścia w dowolnym momencie bez niezręczności. Każde miejsce, które ten warunek podważa, pracuje przeciwko parze.

Absolutnie niepolecane na pierwsze spotkanie są: kino (dwie godziny milczenia w ciemności), głośny klub (przekrzykiwanie muzyki zamiast rozmowy) i dalekie wycieczki za miasto (brak drogi ucieczki, gdy chemia nie zadziała). Dom jednej ze stron również odpada — to zbyt intymna przestrzeń na początek znajomości, która może wywołać niepokój.

Z kolei drobiazgi potrafią zmienić ton całego wieczoru — nawet drobny gest w postaci kwiatów na pierwszą randkę sygnalizuje zaangażowanie i odróżnia romantyczne spotkanie od koleżeńskiego.

Kawiarnia i restauracja

Kawiarnia i restauracja dominują na liście miejsc na pierwszą randkę z prostego powodu: są neutralne, sprzyjają rozmowie i pozwalają zakończyć spotkanie w dowolnym momencie bez niezręczności. Kawiarnia działa lepiej na krótsze, rozpoznawcze spotkanie — godzina przy flat white wystarczy, żeby ocenić, czy jest chemia. Restauracja podnosi stawkę: kolacja przy świecach to deklaracja, która pasuje do sytuacji, gdy obie strony już wiedzą, że chcą się lepiej poznać.

Praktyczna rada: rezerwacja stolika z wyprzedzeniem to sygnał zaangażowania, który druga osoba odczyta natychmiast. Mówi „zaplanowałem ten wieczór specjalnie dla ciebie” bez wypowiadania ani jednego słowa. Warto też rozróżnić atmosferę — restauracja śniadaniowa lub brunchowa obniża presję i skraca spotkanie do bezpiecznych 60–90 minut, podczas gdy kolacja automatycznie wydłuża randkę i podnosi oczekiwania.

Randki aktywne

Aktywności fizyczne lub zadaniowe mają jedną ukrytą przewagę nad siedzeniem naprzeciwko siebie — redukują stres randkowy i tworzą wspólne wspomnienie, które cementuje więź szybciej niż najlepsza rozmowa. Escape room sprzyja współpracy pod presją czasu, bowling daje pole do przekomarzania i zdrowej rywalizacji, a warsztaty kulinarne łączą wspólne zadanie z naturalną rozmową przy krojeniu warzyw.

Za tym efektem stoi konkretny mechanizm psychologiczny. W klasycznym eksperymencie z 1974 roku Donald G. Dutton i Arthur P. Aron z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej badali zachowanie mężczyzn na dwóch mostach w Vancouver — niestabilnym, wiszącym wysoko nad rzeką, i solidnym, bezpiecznym. Atrakcyjna kobieta podchodziła do mężczyzn zaraz po przejściu i zostawiała swój numer telefonu. Mężczyźni z niestabilnego mostu dzwonili do niej znacznie częściej. Zjawisko to — błędne przypisanie pobudzenia (misattribution of arousal) — polega na tym, że podwyższona adrenalina wynikająca z sytuacji zostaje błędnie zinterpretowana przez mózg jako podniecenie romantyczne wobec osoby towarzyszącej.

Na randce aktywnej oboje partnerzy doświadczają tego samego stanu, co przy sprzyjającym kontekście przyspiesza subiektywne odczucie więzi. Ważne ograniczenie: efekt działa przy umiarkowanym pobudzeniu — zbyt stresujące doświadczenie może przynieść skutek odwrotny, jak potwierdziła wyże przytoczone badanie.

Niestandardowe pomysły dla odważnych

Niestandardowe miejsce jest sygnałem kreatywności i zaangażowania, ale tylko wtedy, gdy jest dostosowane do drugiej osoby, a nie do własnej potrzeby zaimponowania. Zaproszenie na degustację naturalnych win kogoś, kto nie pije alkoholu, to nie oryginalność — to brak uważności. Kilka sprawdzonych propozycji:

  • Degustacja czekolady lub kawy specialty — angażuje zmysły i daje pretekst do rozmowy o preferencjach bez niezręcznych pauz.
  • Taras widokowy o zachodzie słońca — buduje romantyczną atmosferę naturalnie, bez sztucznych dekoracji i świec.
  • Pub z planszówkami — rozluźnia napiętą atmosferę pierwszego spotkania i pozwala odkryć, jak druga osoba reaguje na rywalizację i porażkę.
  • Spacer tematyczny po mieście (np. śladami street artu lub architektury secesyjnej) — łączy ruch z konwersacją i daje nieskończoną ilość „haczyków” do rozmowy.

Jedno zastrzeżenie: niestandardowe miejsce nie może dominować nad spotkaniem. Jeśli cała energia idzie w przeżywanie atrakcji, a na rozmowę brakuje przestrzeni — randka zamienia się w wycieczkę szkolną.

Pierwsze wrażenie — psychologia tych kilku sekund, które decydują o chemii

Pierwsze wrażenie kształtuje się w zaledwie 100 milisekund — 1/10 sekundy — a jego zmiana wymaga miesięcy konsekwentnych interakcji. Badanie Janine Willis i Alexandra Todorova z Princeton University, opublikowane w Psychological Science, wykazało, że tak krótka ekspozycja na twarz nieznanej osoby wystarcza, by uformować trwałe oceny wiarygodności, atrakcyjności i kompetencji. Co kluczowe: wydłużenie czasu obserwacji powyżej pół sekundy nie zmieniało istotnie tych ocen — zwiększało jedynie subiektywną pewność sędziów. Autorzy sugerują, że szybka ocena wiarygodności mogła się wykształcić ewolucyjnie jako mechanizm przetrwania.

Za tym procesem stoi efekt halo (efekt aureoli), opisany po raz pierwszy przez Edwarda Thorndike’a w 1920 roku. Jeśli ktoś zrobi na nas dobre pierwsze wrażenie, automatycznie przypisujemy mu kolejne pozytywne cechy — inteligencję, ciepło, poczucie humoru — nawet bez dowodów. W kontekście randki oznacza to, że uśmiech przy powitaniu, pewny uścisk dłoni i kontakt wzrokowy mogą przesądzić o tym, czy druga osoba uzna nas za atrakcyjnych, zanim padnie pierwsze zdanie.

Kiedy mówimy o uczuciach i ocenach, mowa ciała i ton głosu mają znaczenie wielokrotnie większe niż same słowa. To uproszczone odwołanie do badań Mehrabiana z 1967 roku, które dotyczyły wyłącznie komunikacji emocji — nie jest to uniwersalne prawo komunikacji, ale na randce, gdzie emocje dominują nad treścią, proporcja ta nabiera praktycznego sensu.

Badanie Marisy T. Cohen z St. Francis College, opublikowane w Sexuality and Culture (Springer, 2016, n = 390), wykazało wyraźne różnice płciowe w odczycie sygnałów na pierwszej randce. Kobiety oceniały zachowanie partnera znacznie surowiej i bardziej selektywnie. Mężczyźni nie traktowali żadnego zachowania partnerki jako sygnału braku zainteresowania, podczas gdy kobiety interpretowały wiele zachowań partnera jako wskazówki jego (nie)atrakcyjności. Mężczyźni odbierali jako sygnał zainteresowania naprowadzenie rozmowy na temat seksu; kobiety szukały zupełnie innych wskaźników — wspomnienia o planach na przyszłość i pożegnalnego pocałunku.

Jak konstatuje Cohen: „Przekaz, który zamierzamy wysłać, niekoniecznie jest tym, co zostaje odczytane przez drugą stronę.”

Jak przygotować się do pierwszej randki?

Przygotowanie do pierwszej randki to nie tylko wygląd — to równie mocno nastawienie mentalne i wiedza o drugiej osobie. Sprawdzenie profilu, zapamiętanie szczegółów z wcześniejszych rozmów, zaplanowanie miejsca z rezerwacją — te elementy komunikują zainteresowanie skuteczniej niż najdroższa koszula.

Osoby, które wchodzą na randkę z wewnętrznym spokojem i planem B (gdyby chemia nie zadziałała), paradoksalnie wypadają naturalniej niż ci, którzy przygotowali scenariusz idealnego wieczoru.

Wskazówki dla kobiety

Ubierz się tak, żebyś czuła się dobrze, nie tak, żebyś spełniła wyobrażenie o „idealnej pierwszej randce”. To zasada, która eliminuje najczęstszy błąd — pułapkę butów na obcasach. Szpilki, w których nie potrafisz przejść stu metrów bez bólu, zmienią twój chód, postawę i humor na gorsze, a żaden mężczyzna nie oceni cię wyżej za cierpienie. Kilka konkretnych wskazówek:

  • Makijaż ma podkreślać, nie przykrywać — dzienny podkład, tusz do rzęs i odrobina koloru na ustach wystarczą. Ciężki makijaż wieczorowy na popołudniową kawę to fałszywy sygnał.
  • Wybierz strój, w którym już się dobrze czułaś — to nie wieczór na eksperymenty z nowymi zakupami, które mogą okazać się niewygodne.
  • Komfort fizyczny przekłada się na pewność siebie — wygodne buty, dobrze dopasowana bielizna i sprawdzona torebka eliminują drobne irytacje, które kumulują się w stres.
  • Przygotowanie mentalne jest równie ważne — przypomnij sobie, że celem randki nie jest „zdobycie” partnera, lecz sprawdzenie, czy chcesz spędzić z nim więcej czasu.

Więcej szczegółowych porad o stylizacji i nastawieniu znajdziesz w naszym poradniku o porady dla kobiet na pierwszą randkę.

Wskazówki dla meżczyzny

Kobiety obserwują szczegóły, których większość mężczyzn nie podejrzewa — stan butów, paznokcie, zapach, schludność fryzury. To nie powierzchowność; to odczyt staranności i uwagi do detali, który kobieta automatycznie ekstrapoluje na resztę życia kandydata. Kilka wskazówek, które robią różnicę:

  • Czyste, zadbane buty — badania ankietowe konsekwentnie wskazują buty jako pierwszy element garderoby, na który kobiety zwracają uwagę. Brudne trampki przy eleganckim obiedzie to dysonans, który zostaje zapamiętany.
  • Zapach — subtelny, nie przytłaczający — dwa rozpylenia wody toaletowej na nadgarstki wystarczą. Chmura perfum w zamkniętej kawiarni działa odstraszająco.
  • Punktualność — spóźnienie na pierwszą randkę to komunikat „mój czas jest ważniejszy niż twój”, nawet jeśli powodem były korki.
  • Telefon w kieszeni, nie na stole — położenie smartfona ekranem do góry obok filiżanki mówi: „czekam na coś ważniejszego niż ta rozmowa”.
  • Słuchanie zamiast monologu — opowiadanie o byłych partnerkach, zarobkach i osiągnięciach to trzy najczęściej raportowane zachowania eliminujące chęć ponownego spotkania.

Zrozumienie perspektywy kobiety na pierwszej randce z facetem pozwala uniknąć błędów, które wydają się drobne, ale w jej oczach są decydujące.

O czym rozmawiać na pierwszej randce, żeby nie zamienić jej w przesłuchanie?

Klucz do udanej rozmowy randkowej nie leży w temacie — leży w sposobie prowadzenia dialogu. Pytania o opinie zamiast o suche fakty, aktywne słuchanie zamiast czekania na swoją kolej, reagowanie empatią zamiast przeskakiwanie do kolejnego pytania. To różnica między rozmową, po której oboje czują więź, a przesłuchaniem, po którym oboje czują zmęczenie.

Jedne z najbardziej precyzyjnych danych na ten temat dostarcza badanie Daniela A. McFarlanda, Dana Jurafsky’ego i Craiga M. Rawlingsa ze Stanford University, opublikowane w American Journal of Sociology w 2013 roku. Naukowcy przeanalizowali nagrania audio z ok. 1100 czterominutowych randek błyskawicznych metodami lingwistyki obliczeniowej. Wyniki są kontryntuicyjne: zadawanie dużej liczby pytań miało negatywny wpływ na poczucie więzi. Połączenie, które opisywali oboje uczestnicy, wiązało się z sytuacją, gdy kobieta była głównym tematem rozmowy, a mężczyzna demonstrował zrozumienie i zgodę, używając języka docenienia i empatii.

Tematy, które otwierają rozmowę:

  • Pasje i zainteresowania — „Co cię ostatnio tak pochłonęło, że straciłaś poczucie czasu?”
  • Podróże i doświadczenia — „Które miejsce na świecie zaskoczyło cię najbardziej?”
  • Plany i marzenia — „Gdybyś mogła jutro zacząć uczyć się nowej umiejętności, co by to było?”
  • Wspólne obserwacje — komentarz do otoczenia, jedzenia, muzyki w tle; cokolwiek, co buduje „tu i teraz”
  • Humor i absurd — „Jaka była twoja najgorsza randka? Obiecuję, moja była gorsza”

Tematy tabu na pierwszej randce:

  • Były partnerki/partnerzy — w dowolnym kontekście, pozytywnym czy negatywnym
  • Finanse osobiste — zarobki, długi, koszt mieszkania
  • Polityka i religia — kontrowersyjne kwestie, które generują napięcie zamiast bliskości
  • Plany dotyczące dzieci i ślubu — zbyt wczesna deklaracja wywołuje presję
  • Problemy zdrowotne i traumy — wymagają zaufania, którego na pierwszym spotkaniu jeszcze nie ma

Dobrze dobrane pytania na randkę łamiące pierwsze lody działają jak haczyk do głębszej rozmowy — nie dlatego, że są oryginalne, lecz dlatego, że prowokują odpowiedzi wykraczające poza „tak” i „nie”.

Zachowania, które sabotują pierwszą randkę

Większość sabotażystów randki nie wynika ze złych intencji, lecz ze stresu i chęci wywarcia dobrego wrażenia, która paradoksalnie przynosi skutek odwrotny. Zachowania, które najskuteczniej eliminują szansę na drugie spotkanie:

  • Spóźnienie bez uprzedzenia. Nawet 10 minut bez SMS-a z przeprosinami komunikuje lekceważenie. Osoba czekająca samotnie przy stoliku przeżywa mikrodramę — zastanawia się, czy została wystawiona, czy wygląda głupio, i traci pozytywne nastawienie.
  • Telefon na stole. Każde zerknięcie na ekran przerywa kontakt wzrokowy i podświadomie mówi: „to spotkanie nie jest moim priorytetem”. Tryb „nie przeszkadzać” na 90 minut to minimalny gest szacunku.
  • Narcyzm konwersacyjny. Monopolizowanie rozmowy opowieściami o sobie — osiągnięciach, podróżach, zabawnych historiach — bez zadania ani jednego pytania. Druga osoba wychodzi z poczuciem, że była widownią, nie partnerem w rozmowie.
  • Narzekanie. Na pogodę, na szefa, na kelnerów, na korki. Negatywna energia jest zaraźliwa i sprawia, że osoba naprzeciwko zaczyna szukać wyjścia z sytuacji, nie z relacji.
  • Temat byłych partnerów. Niezależnie od kontekstu — czy to wychwalanie, czy obmawianie. Pierwsza opcja budzi zazdrość, druga rodzi pytanie: „co będzie mówić o mnie?”
  • Nadmierne staranie się. Zbyt drogie miejsce, zbyt wiele komplementów, zbyt szybkie deklaracje uczuć. To, co miało imponować, wywołuje dyskomfort i wrażenie, że osoba naprzeciwko desperacko szuka akceptacji.
  • Patrzenie na inne osoby. Wzrok wędrujący za kelnerką lub po sali to jeden z najczęściej raportowanych „randkowych odstraszaczy” w badaniach ankietowych. Wystarczy kilka sekund nieuwagi, by druga osoba poczuła się niewidzialna.

Jak zakończyć pierwszą randkę? Rachunek, pożegnanie i sygnały zapraszające do kolejnego spotkania

Idealna pierwsza randka trwa 1,5–2 godziny — to czas wystarczający, by poznać się na tyle, żeby chcieć więcej, ale zbyt krótki, żeby wyczerpać wszystkie tematy. Kluczowa zasada: lepiej skończyć z niedosytem niż z przesytem. Gdy oboje wychodzą z myślą „szkoda, że to już koniec” — fundament pod kolejne spotkanie jest gotowy.

Kwestia rachunku ewoluowała. Zasada Dutch (podział kosztów) jest coraz powszechniejsza i akceptowana przez obie strony. Zaproponowanie: „podzielimy się?” — to neutralny gest, który nie urazi i nie zobowiąże. Jeśli jedna strona nalega na zapłacenie całości, druga może zaproponować: „następnym razem ja stawiam” — co jest jednocześnie eleganckim sygnałem, że chce kolejnego spotkania.

Pożegnanie ustala ton tego, co będzie dalej. Ciepły uścisk, uśmiech i zdanie „bardzo miło mi się z tobą rozmawiało” wystarczą — nie trzeba wymuszać pocałunku ani składać deklaracji. Wiadomość wysłana tego samego wieczoru lub następnego ranka — krótka, konkretna, nawiązująca do wspólnego momentu z randki — zamyka pętlę i otwiera drzwi do drugiego spotkania. „Wracając do domu, wciąż myślę o tej historii z twoją podróżą do Lizbony. Kiedy ciąg dalszy?” — to komunikat, który nie pozostawia wątpliwości.

Dane z Time Out Global Dating Survey wskazują, że ludzie decydują się na wyłączność po ok. 6 randkach. Badanie Ipsos wśród ok. 1000 Amerykanów potwierdza: 39% respondentów uważa 3 miesiące randkowania za właściwy moment na rozmowę o wyłączności. Jak piszą autorzy przeglądowego artykułu w Psychology Today (marzec 2026), po trzech randkach mamy co najmniej trzy punkty czasowe do porównania, co pozwala odróżnić „przypadek” od „trendu” w zachowaniu partnera.

Oznacza to jedno: optymalna liczba randek przed związkiem to nie jedna i nie dwie, a raczej proces rozłożony na tygodnie. Cierpliwość na początku znajomości chroni przed pochopnymi decyzjami i daje przestrzeń na zbudowanie autentycznej więzi.

Trendy randkowe 2025, na które warto uważać już od pierwszego spotkania

Współczesne randkowanie rządzi się nowymi, często nienazwanymi do niedawna zjawiskami — a ich znajomość to forma samo ochrony. Według Badoo Dating Confidence Report (Censuswide, n = 8 004, UK/FR/DE/ES, 2023), 94% respondentów bało się gaslightingu, 92% — love bombingu i breadcrumbingu, 90% — catfishingu, 88% — ghostingu. Aż 88% osób, które bezpośrednio doświadczyły toksycznych zachowań, przyznało, że miały one negatywny wpływ na pewność siebie w randkowaniu. Sam strach przed tymi zjawiskami stał się trzecim najczęściej cytowanym czynnikiem obniżającym chęć do randkowania.

Spider webbing polega na snuciu rozbudowanej „sieci możliwości” — osoba prowadzi równolegle kilkanaście rozmów na aplikacjach, traktując każdą z nich jako opcję zapasową. Żadna relacja nie jest priorytetem, bo za rogiem czeka kolejna. Sygnałem ostrzegawczym jest partner, który systematycznie unika konkretów: nie proponuje daty spotkania, nie odpowiada na pytania o plany, a rozmowa utrzymuje się na poziomie kurtuazyjnym miesiącami.

Zjawisko fast forwardingu — sztucznego przyspieszania intymności — nie ma jeszcze własnego ciała badań, lecz jego ryzykowność potwierdzają dane z psychologii przywiązania. Badanie opublikowane w International Journal of Environmental Research and Public Health na grupie 1 345 par wykazało, że u osób z wysokim lękiem przywiązaniowym — szczególnie podatnych na fast forwarding — satysfakcja i zaangażowanie spadały silniej w dłuższych związkach niż w krótszych. Relacja zbudowana zbyt szybko, na podwyższonej fazie dopaminy nowości, jest statystycznie bardziej narażona na kryzys po wygaśnięciu „miesiąca miodowego”.

Pigging to jedno z najokrutniejszych zjawisk randkowych — polega na celowym umawianiu się z osobami postrzeganymi jako mniej atrakcyjne, rozkochiwaniu ich w sobie, a następnie brutalnym porzuceniu. Motywacją bywa „zabawa” w gronie znajomych lub próba podbudowania własnego ego. Schemat jest prosty i bezwzględny: uwodzenie, budowanie nadziei, a potem nagłe zerwanie kontaktu — czasem publicznie, czasem z nagraniem „dla żartu”.

Sneating to randkowanie wyłącznie w celu zjedzenia darmowego posiłku. Osoba proponuje spotkanie w ekskluzywnej restauracji, zamawia najdroższe dania, a przy rachunku „odkrywa”, że zapomniała portfela lub aplikacja bankowa przestała działać. Po kolacji zrywa kontakt. To zjawisko stało się szczególnie widoczne w dobie inflacji, gdy część użytkowników aplikacji randkowych zaczęła traktować randki jak strategię oszczędzania — kosztem emocji i czasu drugiej osoby.