Kwiaty na pierwszą randkę – które wybrać żeby zrobić wrażenie?
Bezpieczne kwiaty na pierwszą randkę to róża herbaciana, tulipan, frezja i eustoma w jasnych, pastelowych odcieniach, bo nie kojarzą się ani z żałobą, ani z wyznaniem miłości. Chryzantemy mają w Polsce skojarzenia cmentarne, a głęboka czerwień zapowiada uczucie, którego jeszcze nie ma. Im dłużej trzeba nosić kwiaty, tym mniejszy powinien być gest. Czasem wystarczy jedna róża.
Jakie kwiaty na pierwszą randkę są bezpieczne, a których lepiej unikać?
Róża herbaciana, tulipan, frezja i eustoma to gatunki, które na pierwszej randce są bezpieczne, bo żaden z nich nie ma w Polsce utrwalonego skojarzenia z żałobą. Rośliny doniczkowe do tej grupy nie należą. Wymagają opieki przez lata, a to za dużo jak na pierwsze spotkanie.
Komu wierzyć, gdy jedna lista zakazuje lilii, a druga je poleca? Rozstrzyga to pochodzenie skojarzenia, bo symbolika funeralna ma w Polsce dwa poziomy. Mocne tabu dotyczy gatunku, który od pokoleń masowo trafia na groby. Według analizy ekspertki SGGW chryzantemy w większości przypadków uchodzą za kwiaty „cmentarne”. Ta sama analiza przypomina, że chryzantema to także odmiany gałązkowe i Santini. Osoba, którą obdarowujesz, raczej nie będzie jednak rozróżniać odmian w chwili powitania.
Niżej stoją gatunki, wobec których zastrzeżenia mają tylko niektórzy. Białe lilie i kalie często trafiają do wiązanek pogrzebowych, więc część osób odbierze je dwuznacznie. To strefa ostrożności, a nie zakaz. Gerbery, tulipany czy anturia trafiają na listy odradzanych gatunków bez wskazania żadnej tradycji, która by to uzasadniała, a w innych tekstach są polecane. Taki zakaz wyraża opinię autora, a nie obyczaj.
Znany gust tej osoby waży więcej niż każda lista. Jeśli w rozmowie padło, że uwielbia lilie, lilia pokaże, że uważnie słuchasz – tego nie przebije żadne skojarzenie.
Kolor kwiatów na pierwsze spotkanie
Jasne odcienie mówią o sympatii, ale niczego nie deklarują. Intensywna czerwień działa inaczej. Czerwona róża to najlepiej rozpoznawalny znak miłości, więc na starcie zapowiada uczucie, którego jeszcze nie ma.
Kolory dzielą się na trzy grupy.
- Neutralne – biel, pastelowy róż i brzoskwinia w kwiatach bez żałobnych skojarzeń, takich jak róża herbaciana, alstromeria i jasna piwonia.
- Deklaratywne – głęboka czerwień i bordo, które zwykle czekają na kolejne spotkania.
- Sporne – żółty, któremu dawne słowniki kwiatów przypisywały zazdrość i niewierność, a dzisiejsze poradniki raz radość, raz zdradę.
Spór o żółty ma konkretne źródło. Jest nim XIX-wieczna „Mowa kwiatów”, wydana w 1819 roku przez Aimé Martina pod pseudonimem Charlotte de La Tour. Żółta róża oznaczała w niej niewierność, zazdrość albo zerwanie. Książkę tłumaczono i wydawano w wielu krajach. Różne róże mogły jednak w tym kodzie znaczyć wiele różnych rzeczy, więc nie miały jednego stałego znaczenia.
Kolor zmienia więc odbiór gestu w obrębie jednego gatunku. Przy żółtym rozstrzyga znany gust tej osoby.
Jeden kwiat, mały bukiet czy nic – co wybrać przy kinie, spacerze i kolacji?

Formę gestu wyznacza plan wieczoru: im dłużej osoba ma nosić kwiaty, tym mniejszy powinien być gest.
Liczba sztuk zależy od tego, gdzie i jak długo kwiaty będą z wami:
- Kino albo dłuższy spacer – jeden kwiat na mocnej łodydze, na przykład goździk, który zmieści się w dłoni.
- Kawa w lokalu – od jednej do trzech łodyg, które da się położyć na wolnym krześle.
- Kolacja w restauracji – mały bukiet z trzech do pięciu łodyg kwiatów sezonowych, owinięty w papier.
- Odbiór z domu albo spotkanie u tej osoby – większy bukiet jest na miejscu, bo od razu trafi do wody.
- Randka aktywna, na przykład rower, kręgle czy ścianka – bez kwiatów, bo zabraknie rąk i miejsca, żeby je odłożyć.
Część osób przyznaje wprost, że kwiaty na pierwszym spotkaniu je krępują. Trzeba je nosić, tłumaczyć się z nich znajomym i grać rolę obdarowanej przy obcych ludziach. Czy przyjście bez nich to faux pas? Nie, gdy spotkanie jest luźne i umówione na równych zasadach. Kwiaty nadałyby wtedy spotkaniu wagę, której żadne z was jeszcze nie chce.
Mały gest nie traci przy tym siły. W badaniu psychologów z Rutgers pojedynczy kwiat wręczony w windzie wywoływał bardziej przyjazne zachowania niż inne bodźce. Dotyczyło to zarówno mężczyzn, jak i kobiet. W tym samym projekcie kwiaty wręczone kobietom za każdym razem wywoływały uśmiech Duchenne’a, czyli szczery, angażujący także mięśnie wokół oczu. Jedna łodyga wystarczy więc do przyjaznej reakcji i nie zostawia kłopotu na resztę wieczoru.
Jak kwiaty znoszą wieczór bez wody, mróz i upał?
Wieczór bez wody zwykle dobrze znoszą goździki i alstromerie, które mają jędrne łodygi i sztywne płatki. Frezja jest delikatniejsza i w cieple szybciej traci świeżość.
Róża wytrzymuje więcej, niż się wydaje. W doświadczeniu z różami ciętymi kwiaty trzymano bez wody przez 24 lub 36 godzin w 22°C i wilgotności 65%. Potem wstawiano je do wody. Ich trwałość w wazonie spadała dopiero wtedy, gdy płatki straciły 19% świeżej masy. Kilkugodzinna randka w umiarkowanej temperaturze róży więc nie zaszkodzi.
Z mrozem jest inaczej. Przy 0°C i niżej kwiaty cięte ulegają uszkodzeniom mrozowym. Gatunkom tropikalnym szkodzi już chłód powyżej zera. Według badania wrażliwości anturium uszkodzenie chłodem objawia się więdnięciem kolby oraz fioletowieniem i brązowieniem pochwy kwiatostanu.
Jak ocenić świeżość przy zakupie? Płatki mają być sprężyste, liście zielone, a końce łodyg jasne i świeżo przycięte. Zimą poproś florystę o kilka warstw papieru, a latem o fiolkę z wodą na końcu łodygi. Kwiaty dobieraj więc także pod porę roku i długość spotkania.
Wręczenie kwiatów na pierwszej randce – moment, sposób i propozycja po spotkaniu
Kwiaty najlepiej wręczyć na samym początku, przy powitaniu, krótko i bez celebrowania. Gest jest wtedy za wami, zanim zacznie się rozmowa.
Przy stoliku i przy wyjściu liczy się to, żeby kwiaty nie przeszkadzały.
- Zapytaj obsługę o wazon albo wysoką szklankę z wodą, zanim złożycie zamówienie.
- Postaw kwiaty z boku stolika, żeby nie zasłaniały wam twarzy.
- Zaproponuj przy wyjściu, że ponownie owiniesz je w papier, jeśli ta osoba chce je zabrać.
Druga droga to bukiet wysłany po udanym spotkaniu. Najlepszym terminem jest następny dzień. Bilecik nawiązujący do czegoś, o czym rozmawialiście, pokazuje uwagę lepiej niż rozmiar bukietu. Kwiaciarnia internetowa zwykle dowozi zamówienie tego samego albo następnego dnia. Efekt nie mija szybko: kobiety z badania z Rutgers, które dostały kwiaty, jeszcze 3 dni później deklarowały lepszy nastrój.
Adres dostawy ma tu znaczenie. Dostawa do pracy albo szkoły robi z prywatnego gestu wydarzenie publiczne. Ta osoba musi wtedy odpowiadać na pytania o znajomość, którą sama dopiero ocenia. Wysyłaj kwiaty wyłącznie na adres, który sama ci podała.
Kwiaty pozostają dodatkiem: o drugim spotkaniu decyduje rozmowa, czyli to, czy oboje się słuchaliście i czuliście się swobodnie.







